Budujesz swój biznes? Zobacz konferencję Founders Mind na PGE Narodowy [20 października]

Sprawdź agendę i dołącz

Jest Pan CEO w Reliefy. Jak to się zaczęło?

Historia początku mojej działalności z Reliefy jest wieloaspektowa. Rozpoczyna się w 2019r. zaraz przed pandemią w Polsce, dokładnie w lutym. Otrzymałem wiadomość od wspólnika z innego biznesu, który w szczątkowych informacjach przedstawił mi pomysł na kolejne przedsięwzięcie. Był to produkt, który miał swoją konkurencję na rynku i nie wyróżniał się na jej tle w znaczny sposób, innymi słowy, nie zostałem przekonany do jego realizacji. W kolejnych miesiącach musiałem doświadczyć efektów obecnie stosowanych rozwiązań, przemyśleć je oraz określić czemu nie działają. Następnie skonsultować problemy ze środowiskiem medycznym, zmodernizować działanie systemów, które istnieją oraz stworzyć innowacje, aby ułożyć pełen biznes plan, z którym wróciłem ponownie do wspólnika, żeby oświadczyć – „Robimy to”. Brak doświadczenia sprawił, że początek realizacji projektu był etapem bogatym w wyzwania, aby dopiero w grudniu 2020r. powstała spółka posiadająca szczegółowe plany działania i rozwoju oraz pojawiła się pewność, że produkt zostanie stworzony.

A jak wyglądały początki Pana przygody z rynkiem IT?

Od dawna wiedziałem, że nowe technologie są branżą, którą warto gospodarować, tym samym dając sobie dużo czasu na określenie konkretnej niszy. W jej poszukiwaniu trafiłem na studia informatyczne, gdzie doświadczyłem ogromnego skupiska kompetentnych ludzi, nie tylko w zakresie technicznym. Wydaje mi się, że mój rocznik był pod tym względem ewenementem lub chodziło po prostu o podatny grunt, który zapewniły dwie/trzy osoby, które zainspirowały resztę. Sieć kontaktów uległa znacznemu zwiększeniu, a realizacje małych start-up’ów i firm tylko spotęgowały efekt rozszerzenia wzajemnego środowiska. Podstawą, która pomogła połączyć kompetencje, było wykonywanie komercyjnych zleceń na strony internetowe, grafiki, audytów bezpieczeństwa, konserwacji i naprawy sprzętu. Przez okres studiów zakres działalności był na tyle szeroki, że pozwolił przygotować nas na duże wyzwania w późniejszych latach.

Kto stanowi grupę docelową Reliefy? Jak określiliście swoją buyer personę

Grupa docelowa dla naszego oprogramowania jest szeroka i dzieli się na dwa główne sektory. Klienta indywidualnego, który korzysta z platformy telemedycznej w celu połączenia się z lekarzem. Interesuje go wygoda użytkowania aplikacji połączona z największym możliwym bezpieczeństwem, zapewnionym przez obecny poziom zaawansowania technologicznego oraz tradycyjną praktykę lekarską. Klienta biznesowego – placówkę zdrowia, prywatną lub publiczną, która chce zwiększyć kontrole bezpieczeństwa, zoptymalizować czas pracy, ułatwić kontakt z pacjentem oraz lepiej łączyć wizyty kontaktowe ze zdalnymi i minimalizować różnice skuteczności między nimi. Aktualnie tworzymy dostosowany „White Paper” oraz możliwość zapisu placówek do listy mailingowej, dzięki czemu rozwiązanie zostanie przekazane do odbiorcy na dużo lepszych warunkach, niż w późniejszym okresie.

Wasza strona działa w języku angielskim. Jak wygląda Wasza pozycja jeśli chodzi o rynki zagraniczne? Gdzie i jak działacie?

Podstawowe informację i wcześniejsze materiały promocyjne przeznaczone były do jak najszerszego grona odbiorców, ponieważ nie wiedzieliśmy jak będziemy się finansować. Pod uwagę braliśmy również inwestorów zagranicznych, więc angielski wydawał się naturalnym wyborem. Działania realizujemy z ambicjami na rynek europejski, więc MVP również przygotowaliśmy w taki sposób, by dotrzeć do większej liczby odbiorców. Naturalnie, oprogramowanie na Polskę będzie wyświetlane w ojczystym języku, ponieważ pomimo wielkich planów, obecnie skupiamy się na dostosowaniu i dostarczeniu produktu
do Polskich odbiorców. Obecny etap prac jest dużo bardziej zaawansowany, niż jest to widoczne na stronie, lecz nie jest to jeszcze wersja użytkowa. Pierwszej działającej wersji oddanej do placówek należy spodziewać się w Q3 2022. Natomiast pełnej usługi opisanej w dokumentacji w Q3 2023.

W jaki sposób staracie się o współpracę spoza Polski, czy pozyskiwanie klientów tu i
zagranicą się różni?

Pomimo wcześniejszych zapewnień o planach zagranicznych wolimy na obecnym etapie skupić się na budowaniu realnej pozycji w Polsce, dostosować narzędzie, co pozwoli poruszyć rynek zagranicznym na mocniejszych fundamentach, w tym również finansowych. Posiadamy już założenia, które będziemy wdrażać, by osiągnąć cele zagraniczne, lecz na pewno będą one modernizowane w czasie jak wszystkie inne elementy wcześniej. Współprace spoza Polski chcemy osiągnąć m.in przy pomocy zaprzyjaźnionych instytucji zajmujących się ekspansją firm na innych rynkach. Posiadamy również stały kontakt z osobami, które również działają w całej europie i pomagają dostosować strategie. Mam zdanie na temat pozyskiwania klientów w Polsce i za granicą niestety nie czuję się na tyle kompetentnym praktykiem, by je wygłosić.

Czy planuje Pan cele marketingowe swojej firmy? Jak mierzy Pan efekty?

Strategie marketingową mam zaplanowaną w kilku etapach. Długoterminowo, na kilka lat do przodu – plan ogólny. W średnim terminie, bardziej szczegółowe – półroczne plany. W krótkim terminie, dokładne procesy marketingowe na najbliższy miesiąc. Do tej pory skupiałem się nad analizą rynku i jego potrzeb oraz dostosowywania narzędzi do szerokiego zakresu klientów, aby marketing w oparciu o dobry produkt był skuteczniejszy i spełniał nasze oczekiwania. W celu osiągnięcia przedstawionych wyżej założeń marketingowych, przeprowadziłem długotrwałe konsultacje w środowisku medycznym oraz badania na
odbiorcach. Dopiero w ciągu najbliższych miesięcy rozpoczynamy pierwsze tradycyjne działania marketingowe, mające na celu promocje marki i sprzedaż. Do tej pory posiadam tylko bezpośrednio zadeklarowane placówki chętne na kupno oprogramowania i mogę powiedzieć, że jest to bardzo satysfakcjonujący procent wszystkich podmiotów, z którymi rozmawialiśmy. Jeżeli chodzi o mierzenie efektów zaplanowanych działań, niestety jest za wcześnie na ich ocenę.

Jaki był Pana najtrudniejszy moment, w prowadzeniu firmy?

Najtrudniejszym momentem był etap wypalenia wszystkich pomysłów na rozwój i finansowanie firmy. Jednokierunkowe plany bez alternatyw potrafiły zablokować wszystkie działania. Był to moment, w którym zwiększenie ilość przepracowanych godzin, nie było w stanie rozwiązać problemu braku perspektyw. Trzeba było podjąć decyzje o zamknięciu działalności lub przewartościowaniu całego biznes planu. Wydaje mi się, że na wczesnym etapie spotyka to wiele naprawdę dobrych startup’ów, które nieodwracalnie odbijają się od rynku. Mnie ten problem spotykał kilkukrotnie w pierwszym roku rozwoju firmy, a każdy kolejny raz demotywował coraz mocniej. Posiadałem, jednak wewnętrzne przekonanie o
słuszności rozwiązania, co pozwoliło kontynuować prace.

Co najbardziej Pana inspiruje, zarówno biznesowo jak i życiowo?

Inspiracje można odnaleźć we wszystkim. Uważam zatem, iż zasadne w tym momencie będzie podkreślenie, że nie powinniśmy siebie i innych ograniczać sugestiami, gdzie ich szukać. Zaprezentowane przeze mnie źródło inspiracji niekoniecznie musi stać się źródłem pomysłów dla pozostałych. W moim przekonaniu największą inspiracją wydają się otaczające mnie osoby. Można w nich szukać zarówno wartości pozytywnych, jak i negatywnych oraz aktywnie decydować jakie cechy i zachowania chcemy powielać, a które powinny być lekcją. Inspiracją samą w sobie są dla mnie również niekończące się dyskusję oraz analiza wszystkich aspektów danego zagadnienia, co pozwala z ciekawością patrzeć na świat. Wszystkie procesy zaczynają i kończą się w naszym umyśle, a więc inspiracji warto szukać w rzeczach, które zajmują nam głowę, czyli pozytywnych i negatywnych myślach oraz ich analizach.

W jaki sposób Pan odpoczywa i nabiera perspektywy?

Staram się równoważyć i nie zaniedbywać żadnej z fundamentalnych sfer życia. Często w formie odpoczynku psychicznego realizuje zaległe pracę fizyczne, które nie rzadko są moim hobby. Gdy czuję, że wchodzę na za duże obroty w zbyt wielu sprawach, nie mam problemu ze zmarnowaniem dnia lub kilku na bezproduktywnych czynnościach, o ile najważniejsze i pilne sprawy są zamknięte. Tak urozmaicony tryb życia pozwala mi nieustannie nabierać różnych perspektyw do wielu problemów i wszystkich spraw bieżących.

A jakie plany biznesowe ma Pan na 2022 rok?

W 2022 planuje utrzymać obecne tępo technologicznego rozwoju firmy oraz zwiększyć medyczne zasoby merytoryczne, aby w Q3 pojawić się z wstępną wersją produktu. Posiadam na ten rok wiele stałych zobowiązań, które prawidłowo prowadzone zapewnią ciągły rozwój. Chciałbym również zwiększyć liczbę bezpośrednich odbiorców produktu oraz zbudować lepszą świadomość marki i naszych rozwiązań

Ostatnie Wpisy

Bankowy niezbędnik przedsiębiorcy — konto firmowe

Michał Bąk
24 maja, 2022

Doszliśmy do wniosku, że briefowanie klientów nie działa – Marcin Cichocki (Kuźnia Treści)

Monika Troska
20 kwietnia, 2022

Marzysz o własnym biznesie? Może warto zdecydować się na franczyzę punktu kurierskiego? Oto TOP 5 „za”.

Michał Bąk
19 kwietnia, 2022

Czym jest Founders.pl?

Founders.pl to zamknięta platforma ludzi biznesu, której celem jest rozwinięcie Twojej sieci kontaktów i zwiększenie wiedzy biznesowej.

Networking

To miejsce dyskusji founderów, którzy dzielą się wiedzą, nawiązują współpracę i wspólnie rozwiązują problemy napotykane przez ich organizacje.

Wiedza

To miejsce ciągłego rozwoju biznesowego, kilkadziesiąt godzin nagrań z różnych obszarów budowania firmy, warsztaty, webinary i spotkania z psychologami.