Budujesz swój biznes? Zobacz konferencję Founders Mind na PGE Narodowy [20 października]

Sprawdź agendę i dołącz

Jest Pan Founderem w Mezator. Jak powstał pomysł na taki biznes?


Pomysł na tego typu działalność powstał podczas mojego pobytu w Londynie w 2015 roku. Wyjechałem tam po sprzedaży małej sieci kawiarni na wynos Take Away Coffee, grupie Wojtex, której byłem właścicielem. Wywodzę się z rodziny, która od zawsze związana była z działalnością Health and Beauty i w tamtym okresie prowadziła kilka placówek diagnostycznych pod marką Evitum, pracując na konkurencyjnych urządzeniach. Pewnego dnia otrzymali emaila, iż jest klient, który chce kupić same urządzenia diagnostyczne i przejść szkolenie. Miałem w tamtym okresie już dość duże doświadczenie związane z handlem międzynarodowym, wystarczającą znajomość języka angielskiego i brak pokory. Wykupiłem domenę związaną z placówkami diagnostycznymi Evitum i zrobiliśmy na szybko stronę związaną z samym sprzętem do diagnostyki organizmu. Następnego miesiąca pojawił się kolejny klient, kolejnego dwóch, następnego trzech. W roku 2016 zarejestrowałem markę Mezator w EUIPO i staliśmy się pełnoprawnym producentem urządzeń pod własną marką. Kilkukrotnie powtarzałem, iż ten biznes wybrał mnie, a nie ja jego. 😉 Od tamtej pory rozwinęliśmy się na tyle, iż posiadamy własne oprogramowania, znaki towarowe, aplikacje na smartfony, platformę e-learningową czy system SaaS, czyniący z naszych urządzeń produkty iOT.

Ile czasu minęło do pomysłu do momentu wyjścia na rynek?


W roku 2015 przez pierwsze kilka miesięcy dystrybuowaliśmy produkty konkurencyjne i nie myślałem w ogóle o stworzeniu własnej marki. W wyniku splotu kilku sytuacji zdecydowaliśmy się jednak na ten krok. Przejście od dystrybutora do producenta było bardzo płynne i pozwoliło nam wykazać od razu różnicę pomiędzy urządzeniami in plus i in minus. Wiedzieliśmy, iż musimy się czymś wyróżnić nie tylko pod względem specyfikacji technicznej. Od samego początku mieliśmy jednak przewagę w postaci szkoleniowców, których przejąłem z sieci diagnostycznej Evitum, jak również wchodząc na rynek z własnym produktem, zdecydowaliśmy się na ryzykowny krok, udzielając leasingu z własnego kapitału.

Kto stanowi grupę docelową, jeśli chodzi o Mezator? Jak określiliście swoją buyer personę?


W dalszym ciągu ponad 75% naszych klientów to małe B2B (dietetycy, naturopaci, lekarze, kosmetolodzy), rozszerzające swoje usługi, bądź wchodzące całkowicie od zera w branżę diagnostyczną. Notujemy z roku na rok większy odsetek klientów indywidualnych, dobrze sytuowanych, którzy po prostu chcą mieć takie urządzenia w swoim domu. Tylko na Polskim rynku pracuje ponad 650 urządzeń Mezator, a nasze produkty znalazły swoje zastosowanie również w takich krajach jak Australia, Wielka Brytania, Austria, Niemcy czy ostatnio Francja.

A jak wyglądały Pana pierwsze kroki jako foundera?


Moim problemem było to, iż nigdy nie miałem przyjemności pracować dla innych. Nie licząc wakacyjnych prac w USA jako nastolatek, czy 14-dniowego stażu w jednej z firm windykacyjnych. Wywodzę się z rodziny przedsiębiorczej, która zawsze pracowała na własny rachunek i tak samo również jako nastolatek wiedziałem, że będę miał własną firmę. Byłem kiepskim uczniem, ale zawsze dużo czytałem, nawet nie rozumiejąc pojęć biznesowych czy artykułów w czasopiśmie PROFIT (przodek dzisiejszego FORBESA).
Czasami oczywiście idealizuje pracę na etat. 😉

Jest Pan również founderem Bez Tabletek. Jak doszło do utworzenia platformy edukacyjnej o zdrowiu?


W okresie poprzedzającym okres pandemii, która rozpoczęła się dwa lata temu, ukończyliśmy naszą największą inwestycję związaną z systemem do zarządzania placówką diagnostyczną o nazwie Mezator + dostępnego w modelu SaaS. W skrócie takie booksy z funkcjami marketingowymi i automatycznym uploadem testów z naszych urządzeń, do chmury. Okres pandemii był najgorszym z możliwych na tego typu produkt. Nikt nie chciał rozmawiać o systemie, gdy ich placówki były zamknięte bądź nie miały żadnych klientów. Pandemia zmusiła nas również do przejścia w tryb szkolenia klientów zdalnie. Zaczęliśmy nagrywać webinary, szkolenia tematyczne czy grupowe. Rozpoczęliśmy ich sprzedaż, jako dodatkowe źródło dochodu. Dysponując tak dużą liczbą klientów i znając ich wykształcenie, zaczęliśmy docierać do osób pracujących na naszych urządzeniach i proponować im nagranie dedykowanego szkolenia dla klientów pracujących na nich. Grupa naszych szkoleniowców również otrzymała dodatkowe zajęcie umożliwiające utrzymanie zatrudnienia. Mając sporo contentu, pojawił się pewnego dnia luźno rzucony pomysł, by to opakować w nowy brand i zainteresować tym klientów. Mając doświadczenia z dopiero co ukończonym systemem Mezator +, postanowiliśmy zrobić przedsprzedaż na dedykowanym landingpage. Przedsprzedaż wygenerowała kilkadziesiąt tysięcy złotych przychodu, zrobiliśmy kilka miesięcy później drugą przedsprzedaż z podobnym wynikiem i podjęliśmy decyzję o utworzeniu platformy. Obecnie platforma działa od dwóch miesięcy i posiada niecałych 500 subskrybentów. Co miesiąc dodajemy nowe unikalne treści.

Jak wygląda proces planowania i produkcji contentu w beztabletek.pl?


Dział szkoleniowców na co dzień pracujących z posiadaczami urządzeń Mezator, wykonał kawał ciężkiej pracy, określając potencjalne tematy i prelegentów, którzy będą odpowiedni do tego typu szkoleń. Dwukrotnie przeprowadziliśmy kampanię ASK, pytając jakie treści powinny się pojawić i kto zdaniem naszych subskrybentów, będzie odpowiedni do ich przeprowadzenia. Ogromnym ułatwieniem jest jednak nasze wieloletnie doświadczenie w tematyce około zdrowotnej i relacje zbudowane z wieloma osobami.

W jaki sposób mierzycie swoje działania content marketingowe?


Wynikiem finansowym 😉 Mamy bardzo długi LTCV i komplementarne do siebie biznesy. Raz pozyskany klient daje nam w długiej perspektywie przychody z innych gałęzi naszych działalności. Oczywiście typowe wskaźniki dla biznesu są nam również bliskie i w pełni mierzalne, ale osobiście dla mnie stanowią tylko drogowskaz.

Jakie są Pana plany biznesowe na najbliższą przyszłość?


Reaktywacja systemu Mezator + i zaoferowanie urządzeń w modelu HaaS. Widzę w tym ogromną szansę, ale wystartujemy z tym działaniem, gdy uznamy to za stosowne. W stosunku do Bez Tabletek to zaprezentujemy w najbliższym czasie kilku wyjątkowych prelegentów. Chcemy również kupić prawa do ebooków, które będą dostępne tylko dla naszych subskrybentów. Pierwsze rozmowy już prowadzimy.
Nigdzie się nam nie śpieszy i spokojnie pracujemy. Zmieniłem nastawienie i nie mam ochoty już się
skalować.

A Pana sprawdzony sposób na stres i odpoczynek to…?


Podróże – tylko tyle i aż tyle.

Ostatnie Wpisy

SEO360® – branżowy game changer

Krzysztof Sołtys
13 września, 2022

Bankowy niezbędnik przedsiębiorcy — konto firmowe

Michał Bąk
24 maja, 2022

Doszliśmy do wniosku, że briefowanie klientów nie działa – Marcin Cichocki (Kuźnia Treści)

Monika Troska
20 kwietnia, 2022

Czym jest Founders.pl?

Founders.pl to zamknięta platforma ludzi biznesu, której celem jest rozwinięcie Twojej sieci kontaktów i zwiększenie wiedzy biznesowej.

Networking

To miejsce dyskusji founderów, którzy dzielą się wiedzą, nawiązują współpracę i wspólnie rozwiązują problemy napotykane przez ich organizacje.

Wiedza

To miejsce ciągłego rozwoju biznesowego, kilkadziesiąt godzin nagrań z różnych obszarów budowania firmy, warsztaty, webinary i spotkania z psychologami.