Budujesz swój biznes? Zobacz konferencję Founders Mind na PGE Narodowy [20 października]

Sprawdź agendę i dołącz

Prowadzi Pani Race PR, gdzie współpracuje Pani m.in. ze sportowcami. Czym charakteryzuje się właśnie ta branża?

Na pewno dużym poziomem zaufania. Wspieramy sportowców w zarządzaniu ich wizerunkiem, negocjowaniem warunków i kwot w kontraktach, a oni ufają, że zawsze działamy na ich korzyść. To, co odróżnia takie współprace od biznesowych, to na pewno spory poziom emocji. Jesteśmy z nimi na dobre i na złe – kiedy wygrywają, kiedy mają kontuzje, coś przekreśla ich kariery, przegrywają zawody, do których przygotowywali się latami, dźwigamy z nimi hejt w mediach i social mediach. Widzimy ich ciężką pracę – kibice widzą tylko start i metę, my widzimy cały okres przygotowań, bardzo często okupiony łzami, przemęczeniem organizmu. Ciężko w takich chwilach zachować dystans, czy traktować ich tylko jak klientów.

Sportowcy nie mają też czasu na prowadzenie swoich social mediów czy po prostu na pokazywanie jakimi są ludźmi, co jest dla nich ważne. Ich rytm wyznaczają zgrupowania z dala od domu, a kiedy do niego wracają, chcą trochę pobyć z rodziną.

Dużą rolę odgrywa w naszej pracy kwestia pozyskiwania sponsorów. To takie koło – pokazujemy jakimi są ludźmi, jakie wartości niosą, a potem pozyskujemy sponsorów, negocjujemy udział w kampaniach reklamowych – i to jest bardzo ważne. Sportowcy mają po kilka jednostek treningowych dziennie – często wymagających fizycznie. Na przykład jedna nasza zawodniczka w ciągu tygodnia potrafi przepłynąć 80 km, inny zawodnik wbiega na metę w najgorszym słońcu i przez kolejne 45 minut nie może się podnieść, bo to ponadludzki wysiłek. Nie są w stanie iść do pracy od 9 do 17, za którą otrzymają wynagrodzenie. To dzięki sponsorom i partnerom mogą trenować, opłacić rachunki.

Z niektórymi osobami pracujemy prawie 2 lata i mogę śmiało powiedzieć, że traktujemy się jak przyjaciele. Sama ciągam rodzinę na stadion, pływalnie, wciągnęliśmy się w to.

Jak to się stało, że oferuje Pani opiekę managerską, akurat sportowcom?

W 2019 roku miałam okazję przygotowywać byłą olimpijkę z Pekinu do jej wystąpienia na TEDx. Opowiadała mi o sportowcach indywidualnych, ich pracy i wysiłku, jaki wkładają w to, aby mieć medale. Pracowałam wtedy z biznesem opartym w dużym stopniu na liczbach i to jakie historie mają olimpijczycy, zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Zdałam sobie sprawę z tego, że mało jest osób, które wspierają ich w tej drodze na szczyt. I postanowiłam podjąć rękawice. Pierwszą klientką Race PR została paraolimpijka Oliwia Jabłońska – miała już za sobą dwa medale paraolimpijskie i poza Wrocławiem, mało osób wiedziało kim jest. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Im dłużej pracuję ze sportowcami tym bardziej czuję, że nasza praca ma sens i jest potrzebna.

Jak wygląda pozyskiwanie sportowców jako klientów? Czym różni się, od pozyskiwania klientów biznesowych?

Działa to podobnie, przede wszystkim na zasadzie poleceń. Klientów biznesowych również mamy w większości z polecenia, tak samo jest ze sportowcami. Wbrew pozorom cały mechanizm pracy z wizerunkami sportowców, nie różni się od pracy z wizerunkami osób ze świata biznesu – chodzi o to samo, tylko różnią się narzędzia. I za to najbardziej lubię tę naszą elastyczność. Korzystamy z całego wachlarza narzędzi, które w ogóle PR ma, niektóre wykorzystujemy przy sportowcach, a niektóre przy klientach biznesowych. Strategie i komunikacja z innych perspektyw, dzięki temu cały czas wychodzimy ze strefy komfortu. Ciągle rozwijamy wachlarz usług, tak, aby dbać o klientów z każdej strony. Niedługo dołączymy kompetencje marketingowo – sprzedażowe, dzięki temu będziemy mogli wprowadzać ze sportowcami konkretne produkty i rozwiązania.

Zajmuje się Pani też kwestią negocjacji kontraktów. Ma Pani jakieś tipy negocjacyjne, którymi może się Pani podzielić?

Bardzo ważna jest zasada win-win. Trzeba jasno sobie odpowiedzieć na pytanie, czego potrzebujemy, na jakie odstępstwo możemy iść i będzie ono dla nas w porządku – w zgodzie ze sobą. W negocjowaniu umów sponsoringowych ważne jest, aby nie zatracić swoich wartości, bo wtedy skrupulatnie budowany wizerunek, runie. Warto pomyśleć o trochę większym obrazku, pamiętać o strategii. My mamy te wartości u każdego zmapowane, znamy sportowców, wiemy kto się czuje dobrze w wystąpieniach publicznych, kto ma jakie predyspozycje i tak negocjujemy kontrakty, aby były tam zapisy naturalne dla konkretnej osoby. Jest też wiele współprac, w które nie weszliśmy, bo nie chcemy nikogo zmieniać – nie wierzymy w sztuczny PR. Poza tym kibice to bardzo zaangażowana grupa docelowa, od razu to wyczują. Tym samym kierujemy się przy współpracach biznesowych – dobry content i wizerunek sam się broni.

Konferencja od przedsiębiorców dla przedsiębiorców


Widziałam, że powiększa Pani swój zespół. Na co zwraca Pani uwagę, rekrutując nowych pracowników?

Bardzo ważna jest dla mnie atmosfera wśród pracowników, dlatego szczególną uwagę zwracam na to, aby osoba, z którą chce współpracować była elastyczna, empatyczna i cierpliwa. Wspieramy klientów i siebie nawzajem, czasami pracujemy w weekend, bo jest jakieś ważne wydarzenie. Kiedy nasi olimpijczycy byli w Tokio, przez różnicę czasu – 7 godzin – pracowaliśmy również w nocy. Dzieliliśmy się na dwa zespoły i pracowaliśmy zmianowo – w ciągu dnia wspieraliśmy klientów biznesowych, a w nocy pełniliśmy rolę agencji informacyjnej naszych sportowców. Każdy dzień jest inny, dlatego ważne jest bycie elastycznym. Posługując się terminologią ze świata sportu powiem tak: każdy u nas musi umieć grać zespołowo do jednej bramki.

Na co zwrócić uwagę tworząc ofertę pracy, aby faktycznie zainteresować, interesujących nas kandydatów?

W przypadku mojej firmy, myślę, że warto pokazać atmosferę i to, że jest to dynamiczne środowisko pracy. U nas nie każdy się sprawdzi. Zawody są w weekendy, sportowcy jeżdżą na zgrupowania do krajów, z którymi dzieli nas spora różnica czasu, nie każdy chce tak pracować. I takie informacje kandydat dostaje dużo wcześniej, jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną. Szanuję czas każdego człowieka, uważam, że taka wiedza jest istotna zanim go komuś zajmę. Z drugiej strony mamy dwa obszary, w których pracujemy – i to dość różne więc można u nas sprawdzić z którymi narzędziami PR pracuje się komuś najlepiej.

Pomaga Pani także w przygotowaniach do wystąpień publicznych. Gdyby mogła podzielić się Pani jakąś radą, jeśli chodzi o takie wystąpienia, co by to było?

Prowadzę treningi medialne z klientami i przygotowuję prelegentów do występów m.in. na TEDxach. I uważam, że wystąpienia publiczne wcale nie są proste. Myślę, że każdy z nas był kiedyś w sytuacji, w której nie odezwał się ze strachu.

Moja pierwsza rada brzmi: trzeba trenować i wychodzić poza strefę komfortu. Nawet Ci, którzy dzisiaj uchodzą za najlepszych, mają za sobą godziny treningów – i znowu, nikt tego nie widzi, a to jest praca nad samym sobą i ze swoimi słabościami za zamkniętymi drzwiami. Czasami do jednego wystąpienia przygotowuję klienta kilka godzin, a on w międzyczasie robi jeszcze ćwiczenia, moje zadania domowe 😉

Nie lubimy się oglądać, słuchać, wystawiać do oceny publicznej, dlatego uważam, że warto robić treningi medialne z kimś, kto szczerze powie co jest do poprawy i pomoże zrozumieć sens takich wystąpień. Ktoś może robić show na scenie, bo ma takie predyspozycje, ale kiedy przysłuchamy się wystąpieniu, nie jesteśmy w stanie określić tezy, najważniejszych punktów. Wszystko powinno iść równolegle – praca nad swoim ciałem z budowaniem merytorycznego wystąpienia. I najważniejsze: nigdy nie idź na tak zwany „żywioł”, zawsze trzeba się przygotować. Ci najlepsi też to robią i dlatego są najlepsi.

Ostatnie Wpisy

Bankowy niezbędnik przedsiębiorcy — konto firmowe

Michał Bąk
24 maja, 2022

Doszliśmy do wniosku, że briefowanie klientów nie działa – Marcin Cichocki (Kuźnia Treści)

Monika Troska
20 kwietnia, 2022

Marzysz o własnym biznesie? Może warto zdecydować się na franczyzę punktu kurierskiego? Oto TOP 5 „za”.

Michał Bąk
19 kwietnia, 2022

Czym jest Founders.pl?

Founders.pl to zamknięta platforma ludzi biznesu, której celem jest rozwinięcie Twojej sieci kontaktów i zwiększenie wiedzy biznesowej.

Networking

To miejsce dyskusji founderów, którzy dzielą się wiedzą, nawiązują współpracę i wspólnie rozwiązują problemy napotykane przez ich organizacje.

Wiedza

To miejsce ciągłego rozwoju biznesowego, kilkadziesiąt godzin nagrań z różnych obszarów budowania firmy, warsztaty, webinary i spotkania z psychologami.